Czy stosowanie samoopalaczy może szkodzić

Piękna, brązowa opalenizna to marzenie niemalże każdego. Zwłaszcza popularne jest to wśród kobiet i trend utrzymuje się już od kilkudziesięciu dobrych lat. Kiedyś sprawa była prosta. Wychodziło się na plaże, kładło na słońcu i rozkoszowało się.

Opalenizna była dodatkiem, choć zawsze sprawiała wrażenie dbania o siebie. Nie było jednak możliwości stosowania kosmetyków, które w istocie są dedykowane wzbogaceniu opalenizny, poprawieniu jej jakości, czy przyspieszenia. Dziś samoopalacze to bardzo popularne kosmetyki, z których korzysta bardzo dużo osób. Pytanie jednak – czym dokładnie są, jaka jest ich definicja.

Najważniejsze jednak – czy są bezpieczne? W dzisiejszym świecie bardzo wiele mówi się o zagrożeniu, jakie może mieć negatywny wpływ na zdrowie osoby, która tego używa. Samoopalacz to kosmetyk, który ma za zadanie nadać skórze wyjątkowy koloryt, przypominający opaleniznę. W zależności od rodzaju – efekt utrzymuje się przez kilka do kilkunastu dni. W istocie uznawana jest jako substancja, która musi być bezpośrednio nałożona na skórę.

Z samoopalaczami kojarzy się także solarium, jednak jego negatywny wpływ został już udowodniony. Kobiety, które z tego rozwiązania zrezygnowały – coraz częściej decydują się właśnie na kosmetyki zwane samoopalaczami. Naukowcy odkryli ostatnio, że ich skład może znacznie szkodzić. Chemiczne substancje, a raczej ich cała masa – mogą mieć bardzo wyraźne i nieprzyjemne skutki.

Niektóre badania wskazują nawet na fakt, że związki, występujące w takich produktach mogą wpływać na zakłócenie gospodarki hormonalnej. Idąc dalej – stosowanie samoopalaczy może mieć negatywny wpływ na rozwój płodu. Nie mniej jednak wszelkie badania nie są rozpowszechnione i wiarygodne. Nie mniej jednak warto zdawać sobie sprawę z tego, żeby nie przesadzać z ich użyciem i działać w zgodzie ze swoim rozsądkiem.

Dla niektórych skutki mogą być znaczące, innych zwyczajnie ominą.